Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych od kilku lat cieszy się dużym zainteresowaniem wśród przedsiębiorców. Niskie stawki podatku, uproszczona księgowość i brak konieczności rozliczania kosztów brzmią atrakcyjnie - szczególnie w branżach usługowych. Nic więc dziwnego, że właściciele restauracji, barów czy kawiarni coraz częściej zadają sobie pytanie: czy gastronomia może być na ryczałcie w 2026 roku i czy to się faktycznie opłaca?

Odpowiedź brzmi: tak, gastronomia może być na ryczałcie, ale nie każda i nie w każdym modelu działalności. W praktyce ryczałt w gastronomii bywa zarówno bardzo korzystny, jak i zupełnie nieopłacalny - wszystko zależy od struktury przychodów, rodzaju sprzedaży i skali działalności.

Poniżej omawiamy 4 najważniejsze informacje, które musisz znać, zanim zdecydujesz się na ryczałt w gastronomii w 2026 roku.

1. Tak, gastronomia może być na ryczałcie - ale nie każda działalność

Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że gastronomia z definicji nie może korzystać z ryczałtu. To nieprawda. Przepisy dopuszczają ryczałt w działalności gastronomicznej, ale pod pewnymi warunkami.

Na ryczałcie mogą być m.in.:

  • restauracje,
  • bary i puby,
  • kawiarnie,
  • food trucki,
  • punkty gastronomiczne,
  • działalność cateringowa.

Kluczowe znaczenie ma charakter przychodów, a nie sama nazwa działalności. W gastronomii ryczałt dotyczy przede wszystkim:

  • sprzedaży posiłków,
  • sprzedaży napojów,
  • usług przygotowania i podawania jedzenia.

Jednocześnie trzeba pamiętać, że niektóre elementy działalności gastronomicznej mogą wykluczać ryczałt albo zmieniać jego stawkę, np.:

  • sprzedaż alkoholu (w zależności od rodzaju),
  • działalność mieszana (np. gastronomia + handel),
  • sprzedaż produktów przetworzonych poza lokalem.

Dlatego przed wyborem tej formy opodatkowania konieczna jest analiza konkretnego modelu biznesowego, najlepiej wspólnie z księgowym, który zna realia branży gastronomicznej.

2. Stawki ryczałtu w gastronomii - to nie zawsze „jedna niska liczba”

Kolejna ważna kwestia to stawki ryczałtu, które w gastronomii nie są jednolite. W 2026 roku - zgodnie z aktualnymi zasadami - mogą mieć zastosowanie różne stawki, w zależności od rodzaju działalności i przychodu.

W praktyce najczęściej spotyka się:

  • 3% ryczałtu - dla działalności gastronomicznej polegającej na sprzedaży posiłków (bez istotnych elementów handlowych),
  • 8,5% ryczałtu - np. dla usług cateringowych lub określonych usług gastronomicznych,
  • inne stawki - w przypadku działalności mieszanej lub dodatkowych źródeł przychodu.

To oznacza, że jedna firma gastronomiczna może mieć kilka różnych stawek ryczałtu, jeśli prowadzi różne rodzaje działalności (np. lokal stacjonarny + catering + sprzedaż na wynos).

Co bardzo istotne: ryczałt liczony jest od przychodu, a nie od dochodu. W gastronomii, gdzie koszty:

  • produktów spożywczych,
  • energii,
  • pracowników,
  • czynszu,
  • mediów

stanowią ogromną część budżetu, ryczałt może okazać się mniej korzystny, niż wygląda „na papierze”.

Dlatego przy analizie opłacalności ryczałtu w gastronomii nie wystarczy spojrzeć na stawkę podatku - trzeba policzyć realną marżę.

3. VAT a ryczałt w gastronomii - dwa różne porządki

Bardzo ważne jest zrozumienie, że ryczałt dotyczy podatku dochodowego, a VAT to zupełnie osobny temat. Przejście na ryczałt nie zwalnia z obowiązków VAT, jeśli działalność ich wymaga.

W gastronomii VAT jest jednym z najbardziej problematycznych obszarów, ponieważ:

  • obowiązują różne stawki VAT (np. 8% i 23%),
  • inne zasady dotyczą sprzedaży na miejscu, a inne na wynos,
  • alkohol zawsze podlega odrębnym zasadom,
  • pojawiają się problemy przy zestawach, cateringach i usługach mieszanych.

Dlatego nawet jeśli gastronomia jest na ryczałcie, nadal konieczne jest prawidłowe rozliczanie VAT w gastronomii, z uwzględnieniem:

  • rodzaju sprzedaży,
  • miejsca konsumpcji,
  • struktury paragonów i faktur,
  • momentu powstania obowiązku podatkowego.

W praktyce właśnie dlatego coraz więcej właścicieli lokali decyduje się na wyspecjalizowaną obsługę VAT w gastronomii, która uwzględnia różne stawki podatku, sprzedaż na miejscu i na wynos, alkohol oraz prawidłowe momenty powstania obowiązku podatkowego. To obszar, w którym schematyczna księgowość bardzo szybko przestaje wystarczać.

4. Czy ryczałt w gastronomii się opłaca? Zależy od skali i modelu

To najważniejsze pytanie, jakie zadają sobie przedsiębiorcy: czy ryczałt w gastronomii w 2026 roku faktycznie ma sens?

Odpowiedź brzmi: to zależy.

Ryczałt może być korzystny, gdy:

  • działalność ma stosunkowo niskie koszty,
  • lokal jest niewielki,
  • sprzedaż jest stabilna i przewidywalna,
  • nie zatrudniasz dużego zespołu,
  • nie inwestujesz intensywnie w rozwój.

Z kolei ryczałt może być nieopłacalny, gdy:

  • koszty surowców i energii są wysokie,
  • zatrudniasz wielu pracowników,
  • masz wysokie czynsze i media,
  • planujesz intensywne inwestycje,
  • działalność jest sezonowa lub nieregularna.

W takich przypadkach często lepszym rozwiązaniem okazują się inne formy opodatkowania, które pozwalają rozliczać koszty i amortyzację.

Dlatego decyzja o ryczałcie powinna być poprzedzona:

  • analizą finansową,
  • porównaniem kilku wariantów opodatkowania,
  • konsultacją z księgowym znającym branżę gastronomiczną.

Właśnie dlatego ryczałt w gastronomii powinien być rozliczany przez biuro, które oferuje realną obsługę ryczałtu w gastronomii, a nie jedynie ewidencję przychodów. Tylko wtedy możliwa jest bieżąca kontrola stawek, struktury sprzedaży i faktycznej opłacalności tej formy opodatkowania.

W dużych miastach, gdzie konkurencja jest ogromna, coraz więcej przedsiębiorców zwraca uwagę na to, czy dane biuro rachunkowe dla gastronomii ma realne doświadczenie w pracy z lokalami gastronomicznymi, a nie tylko oferuje „najniższą cenę”.

Najczęstsze błędy przy wyborze ryczałtu w gastronomii

W praktyce wielu właścicieli lokali gastronomicznych decyduje się na ryczałt zbyt pochopnie, kierując się wyłącznie niską stawką podatku lub opiniami innych przedsiębiorców. Tymczasem gastronomia to branża, w której nawet drobne błędy w założeniach mogą prowadzić do realnych strat finansowych.

Jednym z najczęstszych problemów jest nieuwzględnianie struktury kosztów. Ryczałt nie pozwala na ich odliczenie, dlatego lokale o niskiej marży - np. restauracje z rozbudowanym menu, wysokimi kosztami surowców i dużą liczbą pracowników - często płacą na ryczałcie więcej podatku niż przy innych formach opodatkowania.

Kolejnym błędem jest brak rozdzielenia rodzajów działalności. W gastronomii bardzo często występują:

  • sprzedaż na miejscu,
  • sprzedaż na wynos,
  • catering,
  • sprzedaż alkoholu,
  • działalność sezonowa lub eventowa.

Każdy z tych elementów może być objęty inną stawką ryczałtu lub innymi zasadami VAT. Jeśli ewidencja przychodów nie jest prowadzona prawidłowo, łatwo o błędy, które mogą zostać zakwestionowane podczas kontroli.

Problemem bywa także automatyczne przedłużanie ryczałtu, bez corocznej analizy opłacalności. Gastronomia to branża dynamiczna - zmieniają się ceny produktów, koszty energii, liczba pracowników i skala działalności. Forma opodatkowania, która była korzystna rok czy dwa lata temu, w 2026 roku może już nie mieć sensu.

Właśnie dlatego dobra księgowość dla gastronomii nie polega wyłącznie na księgowaniu przychodów, ale na regularnej analizie finansowej i doradzaniu w zakresie formy opodatkowania. Doświadczenie biura rachunkowego w pracy z restauracjami, barami czy food truckami ma tu znacznie większe znaczenie niż sama cena usługi.

Podsumowanie

Czy gastronomia może być na ryczałcie w 2026 roku? Tak - ale nie każda i nie zawsze powinna.

Ryczałt w gastronomii:

  • jest legalny i powszechnie stosowany,
  • może oznaczać niższy podatek,
  • upraszcza księgowość,

ale jednocześnie:

  • nie uwzględnia kosztów,
  • nie rozwiązuje problemów z VAT,
  • nie sprawdzi się w każdym modelu biznesowym.

Najważniejsze jest indywidualne podejście i dopasowanie formy opodatkowania do realiów konkretnego lokalu gastronomicznego. W tej branży błędy podatkowe są kosztowne, a źle dobrany ryczałt potrafi „zjeść” marżę szybciej niż wzrost cen produktów.

Dlatego zanim podejmiesz decyzję, warto skorzystać z pomocy specjalisty i wybrać księgowość, która naprawdę rozumie gastronomię - jej tempo, ryzyka i realne liczby.